|
Blog > Komentarze do wpisu
Karkówka jagnięca z cytryną i słowo o olejachOd jakiegoś czasu, bombardowana informacjami o walorach smakowych (zdrowotnych też, ale te pierwsze dla mnie ważniejsze) oleju rzepakowego oraz uległszy trendowi "Teraz Polska" zapragnęłam kupić jakiś dobry olej rzepakowy. Regionalny, tłoczony na zimno, ciekawy w smaku. Akurat wtedy przeczytałam na blogu Regionalia o olejarni na Roztoczu i niewiele myśląc złożyłam zamówienie. Kupiłam litr Świątecznego i pół litra oleju z lnianki (rydzyka :). Oba widać na zdjęciu powyżej. I muszę powiedzieć, że to było odkrycie. Oleje roztoczańskie nie zastąpią może w mojej kuchni oliwy extra vergine czy uniwersalnego oleju do smażenia w wysokich temperaturach, ale już ostrzejszą oliwę typu gran fruttata mogłyby z powodzeniem. Ba, sałatka caprese skropiona olejem z rydzyka nabiera nowych walorów smakowych ;) Świąteczny rzepakowy jest od lnianki mocniejszy i w smaku, i zapachu i... użyłam go właśnie w poniższym daniu wg Hugh Fearnleya-Whittingstalla, który jest wielkim fanem rzepaku (choć w jego przypadku jest to ten z Wysp Brytyjskich, a konkretnie najlepiej z hrabstwa Dorset ;). Przepis wykorzystuje także karkówkę jagnięcą - niedrogą, ale wymagającą dłuższej, cierpliwej obróbki.
U Hugh danie wychodzi bardziej jak zupa, u nas była to duszona jagnięcina. Bardzo prosta potrawa, nie przefajnowane - także w doprawieniu: odwrotny biegun niż kuchnia Jamie'ego Olivera :) Nie poraża może smakiem, wyrafinowaniem czy wyglądem (to, że nie ma zdjęcia gotowego dania na talerzu to nie przypadek ;), ale to dobre, sycące jedzenie na zimowe wieczory. niedziela, 22 stycznia 2012, ptasia
TrackBack
Komentarze
2012/01/23 23:42:52
Ptasiu, nie z Roztoczem chce konkurowac, ale jesli kiedys przejazdem Ty lub koos z Twych bliskich bedziecie w okolicach Polańca, to polecam tamtejszy przedswiateczny targ i olej rzepakowy tloczony na zimno przez okolicznych rolnikow. Tradycyjnei taki musi sie pojawic jako jedyna omasta na stolach tamze. A do tego pozdrawiam ;)
PS. Z brejka masz racje i neimiecka i malopolska! 2012/01/24 08:07:36
Basiu, b. ciekawa informacja. Chodzi o Połaniec w świętokrzyskim? Co do brei :), jak to u Ciebie się wymawia? Bo moja rodzina zawsze jak w niemieckim [brei], stąd zawsze wyobrażałam sobie to słowo jako "brajka".
Gość: Dorota, 89-68-216-211.dynamic.chello.pl
2012/01/25 13:31:22
Niedługo będę w tamtych stronach i kupię to,co radzisz,wrażeniami sie podzielę,oczywiście.A może zajrzysz na mojego bloga?,otworzyłam go 2 miesiące temu lipkowy-domek.blogspot.com
2012/01/25 15:57:26
miło się dowiedzieć czegos nowego...spodobały mi sie te oleje...chyba co nieco zamówię sobie:)
Gość: afal, 207.zw.pl
2012/01/29 17:43:28
Wiem, że pytam się o coś co robiłaś 2 lata temu, ale potrzebuję odpowiedzi, bo mam kłopot z czytaniem ze zrozumieniem - pamiętasz może jak robiłaś cydr ? Pytanie brzmi : do czego dodawałaś cukru i soku z cytryny - do miazgi, czy do tego co z niej odcisnęłaś ? Pytam, bo stoję nad tym moim garnkiem z tą miazgą, jutro mam to właśnie wyciskać, i jako człowiek absolutnie początkujący (a i teraz czujący się trochę jak idiota) za cholerę nie wiem co robić :D
2012/01/29 21:23:03
Świetna ta karkówka, jak tylko uda mi się dostać ten trudno dostępny u mnie rodzaj mięsa,to na pewno sobie zrobię:) Dzięki za info dobrych olejach:)
|
![]() ![]() ![]()
|
No i dziękuję za linki! Mam ochotę zamówić co nieco ;)
Kurczę zjadłabym taką jagnięcinę. Mocno cytrynową. Zjadłabym..