|
Blog > Komentarze do wpisu
Pączki i faworki 2012Skoro dziś Ostatki i nieodwołalnie koniec karnawału, będzie relacja foto ze smażonych w weekend pączków i faworków. Przepisy na jedne i drugie są od dawna na blogu. Małe modyfikacje to:
Replay za rok... wtorek, 21 lutego 2012, ptasia
TrackBack
Komentarze
izaa_a
2012/02/21 10:31:47
ale cudności ;)))
2012/02/21 16:17:26
Ptasiu w weekend mam kolejne spotkanie z pączkami. Już wiem co zrobię inaczej :)
Dziękuję! 2012/02/21 16:26:30
Ależ proszę, częstujcie się :)
Polko: chodzi Ci o to wyrastanie? Trzymam kciuki! 2012/02/21 18:14:38
Faworki są tak cienko rozwałkowane, że aż nie mogę w to uwierzyć. Ptasiu ponieważ od dawna planuję zakup maszynki do makaronu możesz napisać coś o swojej?
2012/02/21 18:44:38
Kabamaiga: no więc jest włoska, przykręcana do blatu i... nie pamiętam marki ani modelu :D [chwila przerwy] No więc: Marcato, Atlas 150 Wellness. Kupiłam kilka lat temu, po tym, jak u koleżanki wałkowaliśmy ciasto na faworki maszynką (podobną) jej rodziców. Ma 7 ustawień wałkowania ciasta plus krajalnicę do spaghetti i tagliatelle.
2012/02/21 20:46:26
Oczko: pączki party? Podczas którego zabawiasz gości rozmową, dolewasz napojów, układasz serwetki itd., a oni smażą :)?
2012/02/22 10:07:59
A moje pączki robił L. I kurcze no niezłe mu wyszły, czasem żałuje że nie może się za mnie nauczyć PESu, bo za co się nie weźmie... I się wciągnął, już kalkuluje o której wstać rano by zrobic świeże na śniadanie. Metoda smażenia w woku całkiem ok. Pozdrawiam znad tomu II.
2012/02/22 10:14:30
Narzeczono: W woku??? No proszę :) Ucz się dzielnie, ucz. PS. Zapomniałam dodać, że z tych 13 pączków ja zjadłam 3, resztę - wiadomo, kto.
2012/02/22 11:16:31
tak u nas wok to naczynie wyjątkowej atencji, że tak nieskładne powiem. Dobrze się nagrzewa i trzyma temperaturą. Jest wielkie i czarne ( od osmolenia) i leciutkie. Ja zjadłam nawet więcej ale miałam nocne czuwanie to wybaczalne i podjeżdżały takie białe samochody z jaskrawopomarańczowymi ludzikami.
2012/02/22 12:56:12
Wok - tak, ale nie na naszej bździawej kuchence elektrycznej (dodatkowo jeden palnik ostatnio coś jakby się psuje...). Osmolenie - M mówi na to 'patyna' ;)
2012/02/23 16:41:17
W tym roku zjadlam zdecydowanie za duzo paczkow i faworkow, a poznaje po tym, ze juz nie mam ochoty po nie siegnac, takze przepis chetnie wyprobuje za rok :)
2012/02/24 12:02:21
Pewnie wymagalo duzo kurazu ;)))))))))))) aby te paczki usmazyc. ;)
2012/03/07 13:54:10
Ja bym sie nie zdecydowala po pol litra cydru. ;) Mam jakas paczko fobie, ha, ha! (no nie lubie smazyc na glebokim tluszczu, nie z powodu kalorii, z powodu zapachu, kiedys kupie frytkownice).
|
![]() ![]() ![]()
|