Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Wciąż zielono... pasta z bobu i groszku

Jak czytelnicy bloga wiedzą, lubię groszek. Lubię także bób. Pod wpływem programów kulinarnych, w których Jamie Oliver kuca wśród grządek i zachwyca się młodym bobem, wysiałam trochę tych strączkowych w ogrodzie. Na początku oblazły go mszyce, potem okazał się mało wydajny (stosunek strąku do wyłuskanych owoców) a smak... Jednak wolę bób gotowany, a taki mogę kupić na targu ;). Innymi słowy, powtórek z uprawy nie planuję. Tymczasem jednak, skoro już jest, zrobiłam pastę z młodego bobu i groszku (a właściwie pasty dwie). Można też ją przyrządzić z bobu gotowanego.

Pasta z miętą

Składniki: ok. szklanki wyłuskanego groszku/bobu (lub miks), 1-2 ząbki czosnku, ok. 2-3 łyżek świeżej mięty, sól, pieprz do smaku, opcjonalnie: hojna szczypta nasion kuminu i/lub szczypta ostrej papryki, ok. 1-2 łyżek dobrej oliwy, sok z cytryny do smaku

Wszystkie składniki zmiksować/utrzeć w moździerzu na gładką masę (ja miksowałam, i niezbyt długo, dlatego pasta była gruboziarnista). Doprawić do smaku, ilość oliwy, mięty i czosnku - dodać według uznania i kierując się konsystencją, w przypadku oliwy proponuję zacząć od łyżki i zobaczyć, czy masa będzie wystarczająco mokra. Powyżej przykładowe zastosowanie na chlebie. Zamiast mięty można użyć kolendry lub bazylii.

Pasta z tahiną (albo "groszek a la hummus")

Składniki: ok. szklanki wyłuskanego groszku/bobu (lub miks), 1-2 ząbki czosnku, 1,5-2 łyżki tahiny, sól, pieprz do smaku, hojna szczypta nasion kuminu i (opcjonalnie) za'ataru, ok. 1-2 łyżek dobrej oliwy, sok z cytryny do smaku

Postępować jw. :) Oliwy raczej powinna wystarczyć mniejsza ilość. Poza użyciem na chlebie czy do maczania surowych warzyw, można pastę podać jako dodatek do mięs/warzyw z grilla.

Obie pasty raczej nie nadają się do długiego przechowywania - sugerowałabym do 2 dni w lodówce.

niedziela, 22 lipca 2012, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/22 15:36:15
Ptasiu jesteś moim guru ogrodniczym. Skoro mówisz, że groszku siać nie warto, to nawet nie zacznę :) Ale pasty to ja chętnie.
-
2012/07/22 17:26:01
pasta z miętą.. muszę spróbować :)
-
2012/07/22 18:17:04
Kabamaiga: ja guru?! Szkoda, że nie widziałaś, do jakiego zachwaszczenia dopuściłam pomidorowy gąszcz (za gęsto zasadzony). A groszek jak najbardziej polecam! To bób jest dla mnie eee. Ten świeży znaczy się.
-
2012/07/22 19:12:46
uwielbiam groszek. a najbardziej taki na surowo, prosto z krzaczka!
-
2012/07/23 17:23:48
Groszek i bób bardzo lubię:) W ogródku nie mam, a szkoda.
Jednak, ja sie nie nadaję na ogródkowe szaleństwa, gdyby to się jeszcze wszystko samo pieliło eh ;-)
Pasty wyglądają pysznie, szczególnie t z miętą;)
Pozdrowienia:)
-
2012/07/24 09:10:45
Majano: co do pielenia, wczoraj M znad pomidorów powiedział, że nie ma mowy, za rok agrowłóknina ;)

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna