Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Lemoniada perska

Sharbat brzmi prawie jak sherbet (gdy pierwszy raz zobaczyłam pierwszą nazwę, myślałam, że to literówka). I jedno, i drugie ma chłodzić i orzeźwiać, tyle, że jedno to wywodzący z Bliskiego Wschodu napój na bazie syropu owocowego lub kwiatowego, a drugie - amerykańska nazwa sorbetu z dodatkiem śmietanki. Jak można domyślić się po nazwie wpisu, chciałam zająć się tym pierwszym ;).

Podczas niedawnego pobytu w Warszawie trafiłam do dzielnicy spożywczej (czyt. na Saską Kępę) i w kawiarni Szara Cegła skosztowałam "lemoniady irańskiej z octem". Napój mi smakował i niedawno sobie o nim przypomniałam (gdy zaczęły się upały). Krótki przegląd wyników w Google wykazał, że chodzi właśnie o sharbat, a konkretnie o sharbat e sekanjabin, sekanjabin bowiem to syrop słodko-kwaśny, przyrządzony z dodatkiem octu.

Obejrzałam przepisy w necie, u Claudii Roden i Diane Henry; ostatecznie skorzystałam z przepisu tej ostatniej (z Salt sugar smoke). Oto więc syrop do lemoniady perskiej (a także, podobno, dip do sałaty). Użyłam domowego octu jabłkowego, z własnych jabłek, zrobiłam także niewielką ilość syropu (z 1/3 proporcji).

Składniki: 100ml octu jabłkowego/z białego wina, 200ml wody, 330g cukru, ok. 3 gałązek mięty (najlepiej tzw. deserowej)

Ocet, wodę i cukier wymieszać w rondlu. Zagotować, skręcić ogień na średni i gotować ok. 15-20 minut. Zdjąć z ognia, dorzucić gałązki mięty, wystudzić. Wyłowić miętę, przecedzić do butelki/słoika i przechowywać w lodówce. Podawać rozcieńczony schłodzoną wodą (gazowaną lub nie), w dowolnych proporcjach, z dodatkiem cytryny (u mnie i sok, i plasterek owocu), listków mięty i - opcjonalnie - paru plasterków ogórka. Podobno smaczne także z dodatkiem soku jabłkowego/jabłek.

piątek, 02 sierpnia 2013, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/08/12 01:52:08
Dzięki za wspaniały przepis. Zrobiłam (z octem jabłkowym) i wszyscy, WSZYSCY byli zachwyceni. Podawałam z miętą i cytryną, z cytryną i ogórkiem zielonym, a z braku świeżej mięty i ogórka wystarczył sam gruby plaster cytryny, zawsze było pysznie! I koniecznie zawsze kostki lodu, których kojące dzwonienie w szklance obiecuje ochłodę... Oczywiście nikomu nie powiedzałam, że lo lemoniada z octem, po co mają się denerwować? Bo przecież nie ma czym, ale ludzie mają różne dziwne uprzedzenia...
Jeszcze raz dziękuję!
-
2013/08/12 09:04:56
Hajduczek: cieszę się, że smakowało, a co do niemówienia o occie - doskonale Cię rozumiem :).
-
Gość: thiessa, *.internetia.net.pl
2015/07/03 09:56:20
Naleze do tych co woleliby nie wiedziec. Nienawidze octu i nie wiem, czy sama nie odkrylabym podstepu:-) Chociaz taki domowy jablkowy zupelnie nie smakuje jak ten kupny, ktory smierdzi na kilometr. W dziecinstwie mama dawala nam do picia taki napoj z domowego ,octu jablkowego z miodem i nawet mi smakowal.
-
2015/07/03 10:03:52
Thiessa: Pamiętam jeszcze z GP, że nie używasz octu :D. Jabłkowy jednak jest, moim zdaniem, bardzo łagodny. Ten mój ma lekki zapach typowy dla octu, ale w smaku jest dużo delikatniejszy. W lemoniadzie zaś naprawdę nie czuć (a choć nie mam uprzedzeń, w tej kawiarni brwi mi się jednak uniosły: "z OCTEM?").

@ptasia.cosniecos Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna