Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Zupa z pieczonej dyni i papryki

Od kilku miesięcy – tak gdzieś od maja – jedynymi zupami, jakie gotowałam i jadłam, były chłodniki. Wiem, że są tacy, dla których obiad bez zupy może nie istnieć ;), my jednak na co dzień nie jadamy obiadów dwudaniowych, więc zupa, jeśli się pojawia, stanowi cały posiłek. Jest też wówczas treściwa i, co za tym idzie, jakoś nie pasuje do temperatur powyżej, powiedzmy, 18 st. Celsjusza. Jeśli jednak temperatura spada, wilgoć w powietrzu rośnie, a dynie dojrzewają – co lepszego wieczorem niż talerz gęstej, gorącej zupy...?

O takiej na bazie różnych pieczonych warzyw, w tym dyni, już pisałam. Tym razem udział pomarańczowej siły ;) był większy, dodałam także trochę ugotowanego ryżu i przesmażoną cukinię. Polecam!

Składniki:

  • 1 niewielka dynia (ok. 1-1,25kg), o zwartym miąższu (u mnie krzaczasta Amazonka)
  • 1 papryka czerwona/pomarańczowa, 
  • 1 papryka żółta,
  • duża cebula,
  • tymianek świeży lub suszony,
  • przyprawa curry (łagodna),
  • 500ml bulionu (warzywnego lub drobiowego),
  • ok. 250ml przecieru pomidorowego,
  • sól, pieprz, szczypta chilli,
  • opcjonalnie: ocet winny
  • 1 mała cukinia,
  • 1 ząbek czosnku,
  • ponadto: ok. 100g ugotowanego ryżu lub ulubionej kaszy

Dynię i papryki przekroić na ½, wydrążyć, położyć na lekko natłuszczonej blaszce skórą do góry, obok położyć cebulę przekrojoną także na ½. Całość lekko skropić oliwą i oprószyć tymiankiem, piec ok. 45 minut w 200 st. C. Skórka papryki powinna być przypieczona – opcjonalnie można ją wsadzić gorącą do np. worka foliowego i po ok. 10-15 minutach obrać ze skóry, ale nie jest to konieczne. W przypadku dyni obranie ze skóry zależy od gatunku: krzaczasta Amazonka ma także tą zaletę, że ma cienką skórę, która po upieczeniu jest całkowicie jadalna :), inne gatunki (np. olbrzymia) raczej będą wymagały obrania.

Wymieszać gorący bulion z przecierem, wymieszać z upieczonymi warzywami i zmiksować na gładko. Jeśli masa byłaby za gęsta, rozrzedzić wodą lub ew. dodatkowym bulionem. Przelać do garnka, zagotować, zmniejszyć ogień i doprawić do smaku curry, solą, pieprzem i chilli, można też znów dodać trochę tymianku. Gotować na małym ogniu ok. 15-20 minut (można oczywiście dłużej), pod koniec sprawdzić doprawienie. Jeśli zupa będzie za kwaśna, można zakwasić odrobiną octu winnego.

Na ok. kwadrans przed podaniem zupy cukinię pokroić w kostkę, czosnek rozdrobnić. Przesmażyć czosnek na niewielkiej ilości oleju, dodać cukinię, doprawić szczyptą curry, solą i pieprzem. Do smaku Smażyć ok. 8-10 minut. Podawać zupę z dodatkiem ryżu/kaszy i udekorowaną cukinią.

piątek, 20 września 2013, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/09/20 20:53:45
Chłodniki? Przez tyle czasu? No to moje chłopaki szczerze by Cię znienawidzili :)
Za to z taką zupą to już co innego.
-
2013/09/21 06:01:18
Bardzo smacznie wyglądająca zupka...
-
2013/09/23 11:04:37
Kabamaiga, nie, że w kółko te chłodniki - było ich może z 3 sztuki ;)- ale poza nimi żadnych zup nie było ;).
Myślę, że ludzie może dzielą się na zupowych i nie, podobnie jak na takich, co słodzą/nie słodzą napojów.

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna