Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Zielono mi 2015: pierogi z bobem, makaron z groszkiem

Niedawno pisałam, w ramach „Zielono mi” o bobie z przyprawami. Zdjęcie tego bobu wzbudziło (ku mojemu zaskoczeniu) duże zainteresowanie na Facebooku, ale znacznie bardziej popularne okazały się pierogi z bobem. Nigdy ich wcześniej nie jadłam, choć obiły mi się o oczy w różnych miejscach w internecie, a gdy wspomniała o nich Magda Kasprzyk-Chevrieux w artykule o, no właśnie, bobie – klamka zapadła. M podszedł do sprawy sceptycznie, ale przypomniałam mu pierogi z dynią i zamilkł. Dodam, że końcowy produkt mu bardzo smakował ;).

Składniki:

  • ulubione ciasto pierogowe, moje jak zawsze (zużyłam łącznie około 360g ciasta)
  • 500g ugotowanego i wyłuskanego bobu
  • ok. 100g wędzonego boczku
  • ½ drobno posiekanej cebuli
  • ok. 2 łyżek drobno posiekanych ziół: lubczyk, koperek*
  • sól, pieprz
  • ok. 2-3 łyżek stopionego masła i dodatkowa garść lubczyku

Boczek wytopić na małym ogniu na suchej patelni, podkręcić ogień, chwilę przesmażyć, dodać cebulę, zeszklić. Wymieszać z bobem, całość rozgnieść, dodać zioła, doprawić do smaku. Farsz jest gotowy do nadziewania pierogów. Gotowe pierogi polać masłem z lubczykiem, przygotowanym analogicznie do szałwiowego czy koperkowego.


W temacie strączkowych z grządki: we Francji jedliśmy w jednym miejscu całe przesmażone strąki bardzo młodego groszku. Ponieważ groszek nam w tym roku obrodził i mamy i strąki jeszcze zupełnie miękkie, i gotowe do łuskania, na obiad zjedliśmy super prosty i szybki makaron.

Składniki:

  • ok. 200-220g makaronu
  • garść jak najmłodszych (zupełnie miękkich) strąków groszku
  • oliwa (ok. 1,5 łyżki)
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 1 tajska papryczka chilli
  • ok. 4 łyżek wyłuskanego groszku
  • parmezan

Gdy makaronowi zostało niewiele czasu do ugotowania, na patelni rozgrzać oliwę, przesmażyć drobno posiekany czosnek i chilli. Dodać strąki (może pryskać), smażyć ok. minutę. Wymieszać z ugotowanym makaronem, przełożyć na dwa talerze. Każdy posypać dwoma łyżkami groszku i (dość hojnie) świeżo startym parmezanem. Podawać natychmiast.

Jako taki PS nie na temat, bo z kategorii "owocowo", ale porzeczki pomału się kończą: próbowaliśmy czerwonej na pieczywie? Konkretnie na wieloziarnistym chlebie, z dodatkiem miękkiego koziego sera, miodu i czegoś zielonego (tu: liście rzodkiewki)? Polecam :).


czwartek, 23 lipca 2015, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

@ptasia.cosniecos Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna