Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Letni makaron z podrobami

Anglosasi posługują się terminem trigger alert, uprzedzając na np. forach internetowych, że zamierzają poruszyć kontrowersyjny temat. A więc ostrzegam! Będzie o mięsie! Co gorsza, o podrobach.

Nigdy nie ukrywałam, że lubię podroby. Częściej jem je zimą, ale bardzo podziałał mi na wyobraźnię przepis w najnowszej książce Rachel Khoo (Kitchen notebook) pt. „letnie bolognese”. Ja bym powiedziała, że poza tym, że letnie, to bardzo zdekonstruowane ;). Przepis zakładał użycie wątroby jagnięcej, co mnie ucieszyło, bo akurat posiadałam ją w zamrażarce. Potem jednak wczytałam się w składniki, popatrzyłam na wagę posiadanej wątroby i uznałam, że jest jej dużo za dużo. Przepis odłożyłam ad acta, aż przypomniałam sobie o małych porcjach podrobów, które w całości miały stworzyć coratellę (tylko, że się nigdy nie zmobilizowałam do jej zrobienia). W efekcie powstała wersja inspirowana oryginałem; za makaron robiły grubsze od spaghetti bucatini, które mi bardzo tu pasowały. Surowa cebula przypadła w udziale tylko jednej osobie, tej, która nie musiała iść „między ludzi” (czyt. do pracy). Wyszło danie szybkie, lekkie, ale sycące. Można zagospodarować też garść podrobów, które są często dodatkiem do wiejskiego lub ekologicznego drobiu lub (trigger alert! Achtung!) królików.

Składniki (2 porcje):

  • ok. 150-180g podrobów (drobiowych lub króliczych) – sama wątroba lub z dodatkiem serca
  • ok. 75g wędzonego boczku
  • 1 średnia cebula, opcjonalnie: ok. łyżeczki odłożone
  • parę liści szałwii i oregano
  • dwa dojrzałe pomidory, pokrojone w kostkę
  • odrobina dobrego octu balsamicznego, ew. łagodnego jabłkowego
  • kopiasta łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz
  • ok. 200g długiego makaronu (bucatini, linguini, ew. spaghetti)

Zagotować wodę na makaron. Boczek pokroić w kostkę, przełożyć na niewielką patelnię i wytopić tłuszcz na wolnym ogniu. Dodać drobno pokrojoną cebulę (można odłożyć ok. łyżeczki surowej na później, do wymieszania z gotowej daniem), chwilę przesmażyć. Dodać zioła i posiekane (dość drobno) podroby, smażyć chwilę, oprószyć solą i pieprzem, skręcić ogień na mały, patelnię przykryć i całość dusić kilka minut (makaron powinien się już w tym czasie gotować). Wymieszać odcedzony makaron z pomidorami i koncentratem, skropić całość octem, dodać zawartość patelni i ew. odłożoną surową cebulę. Podawać od razu. Opcjonalnie udekorować dodatkowo np. oregano.

A co się stało z wątrobą jagnięcą? Przyrządziłam ją, gdy było dużo chłodniej i całkiem klasycznie, a początek był właściwie taki, jak w powyższym makaronie – boczek, cebula i zioła (tym razem hyzop). Boczek tym razem był bardzo chudy i go wspomogłam niewielką ilością kaczego tłuszczu. Wątrobę pokroiłam w plastry, oprószyłam solą i pieprzem, obtoczyłam w mące, dodałam do boczku i s-ki. Całość po chwili smażenia podlałam lekko czerwonym winem i dusiłam ok. 12-15 minut (chciałam, żeby była dobrze wysmażona). Wciąż najbardziej lubię wątrobę drobiową (jagnięcej bliżej do wołowej – trauma dzieciństwa), ale czasem warto urozmaicić jadłospis.

Teraz mi chodzi po głowie wątróbka z grilla...

czwartek, 13 sierpnia 2015, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/08/13 22:38:44
Podroby <3 I królik allert :D
A tak na serio to uwielbiam i narzekam na niezbyt duży wybór, no ale czasem i ozorki się trafią i płucka więc może nie jest tak tragicznie.. Wątróbka marzy mi się panierowana, taka po czesku, ale jednak Twoja wersja wydaje się na lato zdecydowanie bardziej odpowiednia - do zrobienia w najbliższym czasie :)
-
2015/08/14 11:36:01
Monika, no bo wiesz, jak to jest z królikiem... A podroby: ja zawsze narzekam na mały wybór tak od ręki zwłaszcza, ale u nas "piąta ćwiartka" po macoszemu jednak. Bardzo żałuje też, że nigdy w stolicy nie trafiłam na Podróbkę.
-
2015/08/15 15:42:39
No wiem, wiem.. Ma futerko i łapki. Jakby krowa nie miała..
A cóż/któż to Podróbka? Tak jak Pan Ziółko? Pani Podróbka z podrobami?
Powiem Ci, że byłam zdziwiona ale podrobów stosunkowo dużo bywa (zwłaszcza zimą) w dużym sklepie na literę K, za którym nie przepadam.. :-)
-
2015/08/16 13:06:32
@Monika: Podróbka to taki mobilny stragan, same dania z podrobów, mniam. Tj. idea mniam, dania podobno też, no, ale nigdy nie trafiłam.
Sklep na K... no to może się zmuszę...

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna