Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu

Sezon na gruszki 2015

Ze wspominanej pozornej klęski urodzaju gruszek i jabłek zostało góra 3 kilo owoców. Spora część została po prostu zjedzona lub wypita jako sok. Wiele owoców przerobiliśmy na cydr, powstało też kilka słoików mincemeat. A co z resztą?

Ponieważ nasze pigwowce po raz pierwszy zaowocowały (jak widać poniżej ;), miałam (po nastawieniu brandy) trochę ponad kilo pigwowca do przerobienia. I tak powstała marmolada, którą nazywam także musem, ze względu na konsystencję, którą uzyskałam przecierając owoce. Wciąż zresztą nie lubię tej czynności, ale zaczynam się pomału przyzwyczajać, że czasem jest to konieczne ;).

Składniki:

  • ok. 1100g pigwowca
  • ok. 1100g gruszek
  • 675-750g cukru
  • opcjonalne przyprawy: kardamon (ok. 6-8 sztuk), ziele angielskie (ok. 4 ziaren) i goździki (kilka sztuk)

Owoce umyć, przekroić na ½ lub ¼ w przypadku większych sztuk. Umieścić w dużym garnku, zalać wodą do ok. 1/2 wysokości, dodać ew. przyprawy korzenne. Zagotować, skręcić ogień na średni i gotować pod częściowym przykryciem przez ok. 1 h, aż owoce się w większości rozpadną. W razie potrzeby uzupełnić wodę podczas gotowania. Przetrzeć masę dokładnie przez sito, umieścić z powrotem w garnku, ponownie zagotować. Dodać cukier – u mnie poszło 750g, ale proponuję zacząć od ok. 675g i skosztować kilkunastu minutach, potem ew. dosłodzić. Gotować na średnim ogniu, mieszając co jakiś czas, aż masa zgęstnieje – u mnie zajęło to ok. 40 minut. Przekładać do gorących, wyparzonych słoików i krótko spasteryzować.

Smak jest cytrusowo-waniliowy (choć nie ma ani grama wanilii w składzie!), w moim odczuciu – optymalnie słodki. Poza oczywistym połączeniem typu maślane pieczywo-masło-marmolada, można użyć musu do przełożenia ciasta, np. biszkoptu.

Wspomniałam wyżej o soku, który wyciskam w naszej mini sokownicy. Jest bardzo słodki sam w sobie i niecałe pół szklanki posłużyło mi także jako baza sosu do smażonego chleba* na niedzielne śniadanie. Robiłam już wersję jabłkową, truskawkową i pomarańczową – tym razem rządziły gruszki. W roli pieczywa rzeczywiście świetnie sprawdziła się czerstwa razowa chałka.

Składniki:

  • 4 kromki pieczywa (najlepiej chałki razowej lub zwykłej)
  • 2 jaja
  • ok. 100ml mleka
  • szczypta soli
  • 100ml soku gruszkowego
  • 3 małe gruszki
  • łyżka cukru brązowego**
  • opcjonalnie: ok. 1cm kawałek imbiru**

Jaja roztrzepać z mlekiem i solą, obtoczyć w masie chleb, zostawić do nasiąknięcia. Sok zagotować, dodać gruszki (wydrylowane i pokrojone na ćwiartki, ale nieobrane) oraz opcjonalnie (choć polecam!) drobno posiekany imbir i cukier. Gotować ok. 10 minut, aż owoce nieco zmiękną a sok przynajmniej częściowo odparuje. Namoczoną chałkę smażyć na maśle, na rumiano z obu stron, podawać od razu, polaną sosem z gruszkami.

* Z jakiegoś powodu kalka językowa „tosty francuskie” mnie bardzo drażni, więc jej nie używam, ale tak, o to danie chodzi.
** Jeśli sok i gruszki są bardzo słodkie a zrezygnujecie z imbiru, cukier także nie będzie konieczny.

wtorek, 03 listopada 2015, ptasia
Print Friendly and PDF

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/11/04 10:55:19
Bardzo smacznie i prosto :)

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna