Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...

Miau!

niedziela, 17 lutego 2013

Rok temu zapomniałam o dniu kota - ostatni raz coś z tej okazji napisałam dwa lata temu. Przez ten czas nasza menażeria pozostała, na szczęście, stała... tj. 2 + 2.

Dopiero po dłuższym czasie w jednej kotce zewnętrznej, Popiołce, rozpoznaliśmy Mamę Oscypka vel Serwatkę, ponieważ ściemniało jej futro. I ona, i Karmi/Karmelek (pełne, pierwotne imię brzmiało Karmicielka), mają się dobrze.

Obie są wysterylizowane (zabiegi odbyły się w ostatniej chwili - gdybyśmy się zagapili, mielibyśmy dodatkowo 10 kociąt na stanie...), zaś zimą mają do dyspozycji dom w piwnicy, z dystrybutorem karmy. Popiół jest najmądrzejszym kotem z całej naszej gromady, a Karmelek - wręcz przeciwnie ;) (ex aequo z Oscypkiem, który jest także kotem najbardziej strachliwym).

Oscyp wyrósł na dużego, ale szczupłego kocura. Niestety niekiedy wychodzi z niego damski bokser...

U Bici, seniorki rodu (8,5 roku) bez zmian, tj. huśtawki nastrojów, wchodzenie w dziwne miejsca (ostatnie ulubione miejsce noclegowe - umywalka, może być wilgotna) i nietypowe reakcje (mizianie selera korzeniowego) obecne ;).

PS. Korzystając z okazji: widziałam w tym roku znów Pietera i miał się bardzo dobrze :).

Tagi: kot
13:01, ptasia , Miau!
Link Komentarze (12) »
czwartek, 17 lutego 2011

Pisałam o tym święcie dwa i trzy lata temu. Dziś przypomniała mi o nim m.in. Pani Serwusowa. Gdy piszę te słowa, obrażona Bica śpi w drugim pokoju, podczas gdy Oscypek pokłada się na środku kanapy.

Przekopałam się przez archiwum w poszukiwaniu najstarszych zdjęć kotów. Oto Bica tuż po zamieszkaniu z nami (tak, to brązowe coś po prawej stronie zdjęcia to czterotygodniowy kociak, nie np. szczur):

A to Oscypek, w lipcu minionego roku, gdy wraz z rodzeństwem i swoją mamą pomieszkiwał na stogu za naszym domem:


A dziś wyglądają tak, jak u góry, lub poniżej:

Jak to jest mieć dwa koty w domu? Nawet jeśli się specjalnie nie kochają (czyt. Bica nie kocha Oscypka), jednak trochę się sobą zajmują i na swój sposób bawią. Od kiedy ma "brata", Bica nigdy nie obudziła nas nad ranem miaucząc pod drzwiami sypialni. Dokocenie dobrze wpłynęło na jej zachowania społeczne. Minusy to takie, że możemy się spodziewać podwojenia liczby martwych myszy/jaszczurek itd. (ciepłe dni przyniosły przedsmak tych atrakcji). Oscypek ponadto jest mniej wybredny od Bici i je dużo więcej od niej - i nagle się okazało, że trzeba kupować znacznie więcej i karmy, i kociego żwirku, a także pilnować jedzenia zostawionego na blacie, bo może zniknąć...

Jakby tego było mało, dokarmiamy zimą także dwie kotki zewnętrzne:

Nie wiedzą jeszcze, jakie mamy wobec nich plany (z grubsza takie, jak w linku). Przy okazji kociego święta warto poważnie pomyśleć o tym, jak zmniejszyć liczbę kotów trafiających  (lub i nie...) do schronisk, bezdomnych i niechcianych. Profilaktyka to podstawa i należy o tym pamiętać. Oba moje koty domowe są po kastracji/sterylizacji, i kotki dzikie-przydomowe, jeśli jeszcze trochę przy nas zostaną, także będą.

Tagi: kot
12:45, ptasia , Miau!
Link Komentarze (15) »
czwartek, 19 listopada 2009

Zrobiło się cieplej i z różnych zakamarków wyszły muszki i robaczki. Bica zapamiętale na nie poluje, a jak upoluje, to cóż... Przecież nie zostawi. A oto jak to wygląda w skrócie (mało dynamicznie, bo muszka sama się podłożyła, tj. przysiadła na złudnie jasnej ryzie papieru):

Przyznaję, że ostatnie zdjęcie najbardziej mi się podoba :)

Tagi: Bica kot
12:04, ptasia , Miau!
Link Komentarze (14) »
czwartek, 12 marca 2009

Rok temu na nartach sfotografowałam dwa koty w ośrodku Graukogel, niedaleko Bad Gastein: o jednym myślałam, że jest kotką, drugi wyglądał wyraźnie męsko. W tym roku mogłam się przekonać, co z tego ostatniego wyrosło: wielki, czarny kocur, wylegujący się na specjalnym hamaku w barze przy środkowej stacji wyciągu (przy drugim zdjęciu zaparował mi aparat):

Od kelnerki dowiedziałam się, że kocur nazywa się Peter (Pieter), a drugi, pusty koci hamak należał do jego brata: z rysopisu sądząc, tej właśnie "kotki", którą rok temu fotografowałam. Brat Piotrusia nazywa się Max, ale choć kilka razy odwiedziłam bar, nigdy go nie spotkałam. Jak powiedział M., z pewnością znalazł sobie lepszą miejscówkę - na przykład w kuchni.

A to już koci łobuziak w Lienz: siedział pod karmnikiem dla sikorek, który się kołysał, a kot się oblizywał - hm...

PS. Przyznaję, że trochę zaniedbałam bloga, ale można powiedzieć, że zbierałam materiały... Zresztą, wyjazd zbliża się do końca i wkrótce wszystko wróci do normy.

wtorek, 17 lutego 2009

Dziś Międzynarodowy Dzień Kota. Może dlatego Bica tak szaleje? Oto kilka zdjęć, zrobione dwa dni temu, które moim zdaniem dobrze oddają jej diabelską naturę.

Jeśli macie jakiegoś kotka na podorędziu, przytulcie go (albo chociaż spróbujcie...)

wtorek, 20 stycznia 2009

Jako przerywnik między kolejnymi daniami - parę wspomnień fotograficznych z Bici na śniegu mazurskim.

czwartek, 23 października 2008

4 lata dziś mijają, od kiedy przynieśliśmy do domu czarne, kosmate kocię nie większe niż moja dłoń. Miała wtedy 4 tygodnie i ze strachu wczołgała się pod kanapę. Dziś Bica specjalnie nie świętuje, tylko oszczędza kalorie (zima idzie), spędzając czas na... śnie. Wczoraj zamiast prezentu została odrobaczona i odbyło się obcinanie pazurów, ale za to potem była nagroda w postaci resztek... kaczki w pomarańczach wg. przepisu z The French Market. Kot zjadł z przyjemnością. To się nazywa smakosz ;)

piątek, 01 sierpnia 2008

... na półce z książkami angielskimi. Czy to jednak przypadek, że czarny kot ulokował się akurat za Tolkienem?

niedziela, 08 czerwca 2008
Uświadomiłam sobie, że dawno nie pokazywałam zdjęć Bici. Nadrabiam zaległości: oto kotka odpoczywająca. Na zdjęciu pierwszym śpiąca, jeszcze na Mazurach w zeszłym miesiącu, w miejscu strategicznym (pod oknem), a na drugim - polegująca na moim fotelu komputerowym. Od kiedy są upały, głównie poleguje i, niestety, co widać na zdjęciu, choć futerka zdjąć nie może, stara się zrzucić, ile się da (czyt. bardzo linieje).

niedziela, 09 marca 2008

I jednak ostatniego dnia na nartach udało mi się zrobić zdjęcie kolejnej kitce w ośrodku Graukogel, oczywiście przy barze. Płeć prawdopodobnie żeńska, ale pewności nie mam.

 
1 , 2
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna