<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Coś niecoś</title>
    <link>http://cosniecos.blox.pl/html</link>
    <description>Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...</description>
    <lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2012 21:06:10 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Leniwe i lekko słodkie surówki</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Leniwe-i-lekko-slodkie-surowki.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/bVI5Bib07q24IE7sYzNM-w4gNy4qWeIz3wfFeBAz_ec?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-NRovh50eUjg/TzljYrABHMI/AAAAAAAAEu4/fd62QWyLp_Y/s400/IMG_0615.JPG" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio mam ochotę na dania dla siebie nietypowe, takie, jakich normalnie nie wybieram. Nie, że ich nie lubię, ale nie mogę powiedzieć, bym za nimi przepadała. A jednak... niedawno na stoku rzuciłam się na gorącą czekoladę, a wcześniej zamarzyły mi się (sic) leniwe. Przy okazji wdałam się z M w dyskusję, czy to kluski, czy pierogi, czy po prostu leniwe. Przepis znalazłam &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2007/09/Klasyczne-leniwe-pierogi.html" target="_blank"&gt;u Dorotuś,&lt;/a&gt;  na raczej niewielką ilość klusek ( nie  pierogów - wg mnie ;) -dla dwóch-trzech głodnych osób sugeruję od podwoić proporcje. W mojej wersji bez dodatku cukru waniliowego w masie. &lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Składniki:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;ul&gt;&#xD;
&lt;li&gt;20-22 dag twarogu&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;1 jajko (osobno żółtko i białko)&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;pół szklanki mąki&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;/ul&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Twaróg przetrzeć przez sito lub rozgnieść widelcem. Dodać żółtko, mąkę i ubitą pianę z białka. Masa może się lepić, ale im mniej mąki dosypiemy, tym lepiej. Ciasto wyłożyć na stolnicę wysypaną mąką, uformować wałeczek, lekko spłaszczyć. Nożem odkrajać kawałki, wrzucać na wrzątek, gotować chwilę do wypłynięcia.&lt;br /&gt;Podawać z roztopionym masłem lub śmietaną, posypane grubym cukrem i ew. cynamonem, lub jak kto lubi.&amp;#65279;&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kluski bardzo smaczne, ale dla mnie zbyt monotonne, by stanowić cały posiłek. Choć M patrzył się na mnie jak na UFO, zrobiłam do leniwego obiadu miskę surówki ze słodką nutą.&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Surówka z marchwi, włoskiej kapusty i suszonych moreli&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/rP3dMisFgW4gHuFugsSlsg4gNy4qWeIz3wfFeBAz_ec?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-1gtmoXg7RT8/TzljYUdeg3I/AAAAAAAAEu0/2ZwDAtZuD9A/s400/IMG_0609.JPG" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Składniki:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;ul&gt;&#xD;
&lt;li&gt;2 średnie marchewki&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;mała garść poszatkowanej kapusty włoskiej&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;3-4 suszone morele&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;sok z cytryny&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;łyżka jogurtu/śmietany&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;ok. 2 łyżeczek cukru&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;/ul&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Marchewkę zetrzeć, zmieszać z kapustą i morelami pokrojonymi w cienkie paseczki. Skropić cytryną (u mnie obficie), wymieszać z jogurtem/śmietaną, doprawić do smaku niewielką ilością soli i cukrem. Odstawić na bok, po paru minutach sprawdzić doprawienie. Podawać od razu lub po schłodzeniu.&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p&gt;Inna opcja to słodko kwaśny, chrupki anyżowy fenkuł, którego można zjeść np. przed lub po leniwych:&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p&gt; Surówka z fenkułu&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/x50Nuwxfr2GAAswfBsT0QQ4gNy4qWeIz3wfFeBAz_ec?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh4.googleusercontent.com/-gh_V7Q8ty9Q/TzljYRc9jWI/AAAAAAAAEu8/jaH9tmw9miQ/s400/IMG_0745.JPG" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;ul&gt;&#xD;
&lt;li&gt;1 średni fenkuł&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;sok z 1/2 cytryny (ew. dobry, delikatny biały ocet - ok. łyżeczki)&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;łyżeczka-dwie cukru&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&#xD;
&lt;/ul&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W misce wymieszać cytrynę, cukier i sól. Wymieszać dokładnie z poszatkowanym fenkułem, odstawić na parę minut. Zweryfikować doprawienie, jeść od razu.&lt;/p&gt;</description>
      <author>ptasia@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Małe co nieco</category>
      <comments>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Leniwe-i-lekko-slodkie-surowki.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Leniwe-i-lekko-slodkie-surowki.html</guid>
      <pubDate>Mon, 13 Feb 2012 21:06:10 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Tarta z burakami</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Tarta-z-burakami.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/mEo5yZD71ZA-P0eMQVXWj9MTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-5kaRtcQrZFw/TzAw4sGWOpI/AAAAAAAAEuc/ratz9ZGijXA/s400/IMG_0549.JPG" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Od jakiegoś czasu chodziła za mną taka tarta, kiedyś bowiem zrobiłam podobne tartaletki z resztek ciasta kruchego. Okazja się nadarzyła, gdy wszystkie składniki były w domu (a opakowanie czarnych oliwek kupionych przez M okazało się gotową pastą*). Buraki + wyrazisty ser + oliwki to coś, co bardzo lubię...&amp;#65279; &lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Składniki: &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/08/Tarta-z-cukinia-i-baklazanem.html" target="_blank"&gt;ciasto kruche maślankowe&lt;/a&gt; (ze 140g mąki/70g masła) lub inne ulubione kruche w ww. ilości; 2 średnie, wcześniej ugotowane lub upieczone buraki; 40g pasty z oliwek/&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2011/09/Srodziemnomorskie-smarowidla.html" target="_blank"&gt;tapenade&lt;/a&gt;; 1/4 średniej cebuli, pokrojonej w piórka; ok. 2-3 łyżek pokruszonego sera z niebieską pleśnią/koziego; sól, tymianek, ocet balsamiczny, oliwa&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ciasto przygotować klasycznie: zrobić, schłodzić, rozwałkować, wyłożyć formę (u mnie rozwałkowane bardzo cienko na taką ok. 27cm, można trochę grubiej i wyłożyć mniejszą, np. 24cm) i schłodzić, podpiec na ślepo (z obciążeniem) ok. 10 minut w 190 st. C (termoobieg) i drugie tyle bez obciążenia.&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Podpieczony spód posmarować pastą z oliwek, na to wyłożyć równomiernie buraki pokrojone w b. cienkie plasterki, rozrzucić na burakach cebulę, lekko oprószyć solą i suszonym tymiankiem, skropić delikatnie balsamico, na wierzchu rozrzucić ser pleśniowy/kozi, skropić oliwą. Piec ok. 15 minut ponownie w 190-200 st. C., aż brzegi się zrumienią a ser lekko roztopi.&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I już :)&amp;#65279; Można jeść na ciepło, na zimno, jako przystawkę lub w większej ilości (np. w towarzystwie zieleniny) na obiad.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;* Dziękuję korektorowi za zwrócenie uwagi ;)&lt;/p&gt;</description>
      <author>ptasia@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Małe co nieco</category>
      <comments>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Tarta-z-burakami.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Tarta-z-burakami.html</guid>
      <pubDate>Tue, 7 Feb 2012 21:58:14 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Jedzenie w podróży - reaktywacja</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Jedzenie-w-podrozy-reaktywacja.html</link>
      <description>&lt;p&gt;O wałówce na drogę pisałam parokrotnie, &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2010/09/Podrozna-salatka-z-makaronem.html" target="_blank"&gt;ostatni raz - półtora roku temu&lt;/a&gt;. Niedawno znów ruszyliśmy w dłuższą podróż samochodem, a oto co nam towarzyszyło...&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p&gt; Po pierwsze : pieczone kacze uda. Zainspirowane przepisem na confit  z  The French Market (Harris i Warde), ale użyłam mniej tłuszczu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/resource/IMG_0554.JPG" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://cosniecos.blox.pl/resource/IMG_0554_400x400.jpg" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Składniki: dwa kacze uda, sól, pieprz, suszony majeranek, 2 łyżki kaczego tłuszczu (zachowanego z innego pieczenia)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Uda umyć, dobrze osuszyć, natrzeć solą, pieprzem i suszonym majerankiem (na oko). Nakryć, zostawić na noc w lodówce (np. od razu w naczyniu żaroodpornym). Następnego dnia doprowadzić do temperatury pokojowej, posmarować każde udko łyżką tłuszczu kaczego, piec ok. 1,5 h w 160 st. C (aż mięso będzie miękkie). Jeść od razu lub osączyć z tłuszczu i wystudzić do konsumpcji na zimno.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Po drugie: sałatka ziemniaczana.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/qsUu6yAjKQz_ayoZu2xt8NMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-Go5_0_PHcEs/Ty1OfRCiwqI/AAAAAAAAEuE/PhCWPeppXvM/s400/IMG_0558.JPG" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Składniki: ok. 6-7 średnich ziemniaków, ugotowanych lub upieczonych w piekarniku (np. w tym samym czasie, co ww. kaczka), 4 duże pieczarki, ok. 1/2-1/3 małego pora, 2 łyżki natki pietruszki, sól, pieprz, sok z cytryny, słodka papryka, 1 łyżka majonezu&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ciepłe ziemniaki, pokrojone w grubą kostkę lub plastry, wymieszać z surowymi pieczarkami w plasterkach i porem (pokrojonym jw.) oraz natką, dodać sól/pieprz, odstawić. Jak przestygnie doprawić do smaku cytryną, papryką słodką (u mnie większa szczypta), dodać łyżkę &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/07/Majonez.html" target="_blank"&gt;majonezu.&amp;#65279;&amp;#65279; &lt;/a&gt;Sprawdzić doprawienie, wystudzić przed jedzeniem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Po trzecie: krakersy z ciasta maślankowego, takie jak &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2009/12/Slone-gwiazdki.html" target="_blank"&gt;kiedyś prezentowałam, &lt;/a&gt;ale tym razem użyłam resztek ciasta kruchego, które po rozwałkowaniu (cienko!) pocięłam jak na łazanki i do posypki (poza solą - kumin, suszone pomidory, zioła) niczym nie smarowałam. Poza tym wszystko jak we &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2009/12/Slone-gwiazdki.html" target="_blank"&gt;wcześniejszym przepisie.&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/vGKrMiukmMN5663Knvn6HNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh3.googleusercontent.com/-PTbTUDlhsfg/Ty1OffEYdkI/AAAAAAAAEuE/5TMOV8hQrVY/s400/IMG_0561.JPG" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p&gt;Czy coś z tego zabralibyście jako prowiant :)?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;PS. A co do celu podróży... Takie wczoraj widziałam widoki:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a href="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/407972_304095949639481_100001172366558_887719_1648839821_n.jpg&amp;#65279;" target="_blank"&gt;&lt;img src="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/407972_304095949639481_100001172366558_887719_1648839821_n.jpg&amp;#65279;" alt="" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>ptasia@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Małe co nieco</category>
      <comments>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Jedzenie-w-podrozy-reaktywacja.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2012/02/Jedzenie-w-podrozy-reaktywacja.html</guid>
      <pubDate>Sat, 4 Feb 2012 18:36:08 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Śniadania (nie)codzienne</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2012/01/Sniiadania-niecodzienne.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/iCv6ymUp2JDft-VjxMy9StMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-0FtQKq0IvCM/TyWN0U2CvaI/AAAAAAAAEtU/-EYJAMdt2Ow/s400/IMG_0470.JPG" alt="" width="400" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Śniadania niedzielne są inne od powszednich. Jest więcej czasu na jedzenie, na zaplanowanie: Na co bym miała ochotę?, czy ugotowanie czegoś bardziej skomplikowanego. Mogą być to&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2010/08/Sniadania-dwa-nalesniki-i-zapiekanka-Croque.html" target="_blank"&gt; naleśniki lub zapiekane tosty&lt;/a&gt;, zwykła jajecznica, a może...&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Tosty z piekarnika&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Danie popisowe mojego Taty, gdy byłam mała. Przygotowywał je dość długo, starannie układając warstwy na podściółce z przekrojonej kazjerki. U niego zazwyczaj był majonez, jajo na twardo, ser, czasem cebula w piórkach i pomidor (nawet zimowy po lekkiej obróbce termicznej zyskuje trochę na atrakcyjności). Moja wersja śniadaniowa (bo robię najróżniejsze, blacha takich grzanek pojawiała się też niejednokrotnie na imprezach-domówkach) jest bardziej śródziemnomorska, na przekór śnieżnemu, mroźnemu porankowi (które, żeby nie było, lubię).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Składniki: 4 kromki dowolnego, nieco czerstwego pieczywa, 1 ząbek czosnku, parę kropel oliwy, ulubione suszone zioła, parę plasterków twardego sera - żółty krowi, kozi, dowolny, po plasterku pomidora na kromkę, opcjonalnie: 0,5 łyżeczki &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2011/08/Ketchup.html" target="_blank"&gt;ketchupu&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2010/09/Moj-ajvar.html" target="_blank"&gt;ajvaru&lt;/a&gt; na kromkę, suszone pomidory w płatkach&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W wersji mniej czosnkowej kromki potrzeć obranym, przekrojonym na 1/2 ząbkiem czosnku. W wersji mocniej antywampirzej, czosnek posiekać, rozdzielić między pieczywo. Skropić oliwą, posypać lekko ziołami. Na zioła położyć plastry sera, na to - opcjonalnie - sos i pomidora, można dodatkowo posypać suszonymi pomidorami w płatkach. Piec ok. 10-12 minut w 190-200 st. C. Można na koniec umieścić bliżej grzałki, ale uważać, by ser się zanadto nie przypiekł. Udekorować przed podaniem listkami mięty lub innych ziół, jeśli są na stanie.&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/RhooGcdLXZ9yRUZoKrU4itMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh3.googleusercontent.com/-8N6d-us3_so/TyWN0SoUrFI/AAAAAAAAEtU/rJzTdFzG1h8/s400/IMG_0429.JPG" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Omlet 2 x pomidor&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W sumie, jak się nad tym zastanowić, ten omlet ma sporo wspólnego z powyższymi tostami... Jeden z pierwszych, jakie zjadłam po dłuuugiej przerwie - po &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/tagi_b/1335/Indie.html" target="_blank"&gt;Indiach &lt;/a&gt;miałam omletowstręt (w ramach przesytu)*. Niestety, patelni, którą można by wstawić do piekarnika, wciąż się nie dorobiłam.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Składniki:  masło i oliwa do smażenia, 1/4-1/2 średniej cebuli, ok. 1/2 papryki (u mnie żółta), opcjonalnie: 2-3 pieczarki, 3 duże jaja, sól, pieprz, papryka wędzona, szczypta chilli - opcjonalnie, świeża kolendra - ok. 2-3 łyżek, 4 pomidory suszone, 2-4 plastry pomidora świeżego&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &amp;#65279;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/BL2A3wsbZcLni64mJFhVUtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-obBxknWqqro/TyWN0y24kTI/AAAAAAAAEtU/4ZTTWi_nKgU/s400/IMG_0480.JPG" alt="" width="300" height="400" /&gt;&lt;/a&gt; &amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Zacząć od rozgrzania niewielkiej ilości masła i oliwy na średniej wielkości patelni. Zeszklić cebulę pokrojoną w piórka, oprószyć lekko solą i dodać drobno pokrojoną paprykę i pieczarki, jeśli używacie. Gdy warzywa zmiękną, dodać roztrzepane jaja, doprawione solą, pieprzem i papryką/chilli, po wierzchu rozrzucić kolendrę, umieścić w równych odstępach pomidory suszone. Smażyć na średnim ogniu, aż jaja będą w 1/2 ścięte. Rozłożyć na wierzchu plastry pomidorów, smażyć, aż omlet się zetnie, co jakiś czas ruszając patelnią . Można znów podać z &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2010/09/Moj-ajvar.html" target="_blank"&gt;ajvarem :)&lt;/a&gt; &amp;#65279;&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; * Ale za to ostatnio naczytałam się wspomnień M. Pagnola, w których co i rusz pojawiają się omlety z pomidorami...&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>ptasia@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Małe co nieco</category>
      <comments>http://cosniecos.blox.pl/2012/01/Sniiadania-niecodzienne.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2012/01/Sniiadania-niecodzienne.html</guid>
      <pubDate>Sun, 29 Jan 2012 20:31:12 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Karkówka jagnięca z cytryną i słowo o olejach</title>
      <link>http://cosniecos.blox.pl/2012/01/Karkowka-jagniecia-z-cytryna-i-slowo-o-olejach.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/YQr4MMyS6bT50nPMf3a7jdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh3.googleusercontent.com/-pB0FjvOdvXw/Txh19Bv2sKI/AAAAAAAAEsk/DNYVcbI54r0/s400/jagniehfw2.jpg" alt="" width="400" height="267" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Od jakiegoś czasu, bombardowana informacjami o walorach smakowych (zdrowotnych też, ale te pierwsze dla mnie ważniejsze) oleju rzepakowego oraz uległszy trendowi "Teraz Polska" zapragnęłam kupić jakiś dobry olej rzepakowy. Regionalny, tłoczony na zimno, ciekawy w smaku. Akurat wtedy &lt;a href="http://regionalia.blogspot.com/2011/10/rzepak-oliwka-ponocy.html" target="_blank"&gt;przeczytałam na blogu Regionalia&lt;/a&gt; o&lt;a href="http://www.olejarniaswiateczna.pl/index_pliki/Page362.htm" target="_blank"&gt; olejarni na Roztoczu&lt;/a&gt; i niewiele myśląc złożyłam zamówienie. Kupiłam litr &lt;a href="http://www.olejarniaswiateczna.pl/index_pliki/Page690.htm" target="_blank"&gt;Świąteczneg&lt;/a&gt; o i pół litra oleju z lnianki (rydzyka :). Oba widać na zdjęciu powyżej. I muszę powiedzieć, że to było odkrycie. Oleje roztoczańskie nie zastąpią może w mojej kuchni oliwy extra vergine czy uniwersalnego oleju do smażenia w wysokich temperaturach, ale już ostrzejszą oliwę typu gran fruttata mogłyby z powodzeniem. Ba, sałatka caprese skropiona olejem z rydzyka nabiera nowych walorów smakowych ;) Świąteczny rzepakowy jest od lnianki mocniejszy i w smaku, i zapachu i... użyłam go właśnie w poniższym daniu wg Hugh Fearnleya-Whittingstalla, który jest wielkim fanem rzepaku (choć w jego przypadku jest to ten z Wysp Brytyjskich, a konkretnie najlepiej z hrabstwa Dorset ;). Przepis wykorzystuje także karkówkę jagnięcą - niedrogą, ale wymagającą dłuższej, cierpliwej obróbki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/Fdun1k_8jbpqrBOP05i_1dMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh4.googleusercontent.com/-VgeYRTI7edA/Txh190eENiI/AAAAAAAAEsk/_rwG1v0d1JI/s400/jagniehfw.jpg" alt="" width="400" height="267" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Karkówka jagnięca z cytryną (wg HFW, oryginalny przepis - z inną nazwą, niż w książce River Cottage Everyday, ale składniki te same - &lt;a href="http://www.rivercottage.net/recipes/lamb-broth-with-pearl-barley/" target="_blank"&gt;tu&lt;/a&gt;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Składniki na 2-3 osoby: 0,5kg karkówki jagnięcej, pozbawionej żył itd., pokrojonej na ok. 2 cm kawałki, 2 łyżki oliwy/oleju rzepakowego (u mnie mieszanka 1:1), 4 gałązki tymianku, sok z 3/4-1 cytryny, ok. 0,5l bulionu/wody (lub inaczej tyle, ile potrzeba, by zakryć mięso), do podania: ok. 100g pęczaku, garść jarmużu, sól, pieprz, opcjonalnie: parę kromek chleba&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Doprawić jagnięcinę solą i pieprzem. Rozgrzać olej w garnku (najlepiej takim, który może wejść do piekarnika), zrumienić mięso z obu stron. Dodać sok z cytryny, tymianek, sól, pieprz, następnie tyle bulionu/wody, by ledwo zakryć to, co jest w garnku. Delikatnie zagotować, przykryć, umieścić w piekarniku nagrzanym do 140 st. C. Gotować dwie godziny, co jakiś czas mieszając. Po tym czasie wg Hugh należało w płynie, w tym samym garnku, ugotować kaszę (ok. 30 minut) - u nas okazało się, że płyn mimo przykrycia garnka nieco odparował, więc ugotowaliśmy osobno. Gdy kasza jest gotowa, lub niemal gotowa, wyjąć garnek z piekarnika, umieścić na kuchence na średnim ogniu, dodać porwany jarmuż i gotować kilka minut, aż się zblanszuje, ale pozostanie lekko chrupki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Może przydać się jeszcze parę kromek chleba, do wyczyszczenia talerzy ;)&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/oUnfm_NOa3nVm_b3ZllgJtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="https://lh4.googleusercontent.com/-SNHymsNwSQU/Txh19bwmOlI/AAAAAAAAEsk/StOzMKU9SoM/s400/jagniehfw3.jpg" alt="" width="400" height="267" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;U Hugh danie wychodzi bardziej jak zupa, u nas była to duszona jagnięcina. Bardzo prosta potrawa, nie przefajnowane - także w doprawieniu: odwrotny biegun niż kuchnia Jamie'ego Olivera :) Nie poraża może smakiem, wyrafinowaniem czy wyglądem (to, że nie ma zdjęcia gotowego dania na talerzu to nie przypadek ;), ale to dobre, sycące jedzenie na zimowe wieczory.&lt;/p&gt;</description>
      <author>ptasia@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Obiad podano</category>
      <comments>http://cosniecos.blox.pl/2012/01/Karkowka-jagniecia-z-cytryna-i-slowo-o-olejach.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://cosniecos.blox.pl/2012/01/Karkowka-jagniecia-z-cytryna-i-slowo-o-olejach.html</guid>
      <pubDate>Sun, 22 Jan 2012 13:50:23 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


