Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...

Wpisy z tagiem: Mazury

piątek, 23 grudnia 2011


I już za chwilę Wigilia... Sądząc po gwałtownym wzroście wejść na bloga, wiele osób właśnie szaleje w kuchni (albo szaleć zamierza). Pozostaje mi zatem tylko życzyć Wam udanych i smacznych kulinarnych szaleństw (zachowując w tych szaleństwach i metodę, i odrobinę rozsądku ;).

Na okrasę co u nas się w tym roku pojawi na stole... Otóż chłodzą się już śledzie grzybowe mojej Mamy (będą na Wigilię), pasztet M i sernik królewski. Dziś będzie pieczony makowiec (tradycyjny, nie awaryjny ;). Zrezygnowałam z ryby po grecku, a M nie robi marmoladziaka (który ostatnio niestety wychodził nam zakalcowaty...). Ups, właśnie przypomniałam sobie, że zapomniałam wczoraj podlać Christmas Cake. Pozostałymi daniami zajmuje się rodzina :)

Na drugą okrasę: mroźne, choć nie ośnieżone, Mazury.





Wesołych Świąt!

piątek, 09 października 2009

Tak naprawdę te wspomnienia powinny być na Dzień Jabłka, ale on miał miejsce wcześniej. W zeszłym tygodniu byliśmy na jabłkobraniu na działce. Z jednej niewielkiej jabłoni (plus jabłonki-niemowlaka) zebraliśmy ok. 20kg jabłek. Nie mam dużych doświadczeń w tej dziedzinie, ale wydaje mi się to sporą ilością.

Słońce świeciło (z przerwami... ;), kot szalał. Pracując w ogrodzie zastanawiałam się, że czy gdyby Faulkner mieszkał w Polsce lub okolicach, czy nie napisałby książki zatytułowanej Światłość we wrześniu (ew. wczesnym październiku). Nie wiem, jak Wy, ale uwielbiam światło wczesną, pogodną jesienią, szczególnie, jeśli pada na jesienne liście i inne elementy przyrody (a nie blok naprzeciwko czy zapuszczony balkon sąsiadów).

Z paru kilo jabłek na razie zrobiłam trochę marmolady. Trochę rozdałam... i wciąż kilka koszy stoi na balkonie. Zastanawiam się, czy posadzenie czterech nowych jabłonek było dobrym pomysłem - a nuż będą obficie owocować :)? Już wiem: zacznę robić domowy cydr :)!

Pozdrawiam tym samym z krainy kataru...

środa, 07 stycznia 2009

Piknik nie kojarzy się z zimową porą, głównie ze względów praktycznych. Jak usiąść na trawie. jak rozłożyć koc, by na nim umieścić wiktuały? A jednak, jeśli się wybierzemy na długi spacer, coś na pokrzepienie się przyda. Nie martwcie się, że spacer uprawialiśmy w warunkach arktycznych, jak od paru dni panowały w W-wie: rzecz miała miejsce jeszcze przed Sylwestrem, gdy przyjechaliśmy na Mazury. Krajobraz wówczas wyglądał tak:

Niedługo później pojawił się szron...

Aż wreszcie spadł śnieg:

Wracając do pikniku: artykuły spożywcze były najprostsze, do spożycia na stojąco, czyli kanapki z domowego chleba - Liskowego żytniego, który od kiedy zakwas dojrzał, a ja się nauczyłam, że musi spokojnie wyrosnąć, aż urośnie, jest jednym z naszych ulubionych chlebów. W środku - ser żółty i ogórek, lub pasztet domowy mojej mamy (receptura nieznana ;) i ćwikła (autorstwa cioci).

Niestety, nie mieliśmy termosu, a na rozgrzewkę (względnie było ciepło, ale obiektywnie - nie bardzo :) idealna byłaby herbata lekko posłodzona łyżeczką miodu lub cukru, z wyciśniętym sokiem z cytryny do smaku i ok. 2 łyżeczkami rumu. O, taka, jak poniżej (wypita już po spacerze):

Tu parę innych fotograficznych wspomnień z "pikniku...":

środa, 23 lipca 2008

Wróciliśmy... tymczasowo. Jak to jest, że za każdym powrotem do Warszawy stolica wydaje mi się coraz bardziej hałaśliwa, brudna, brzydka, choć jest to moje miasto rodzinne? Może po prostu, jak często mówię, "człowiek ewoluuje". Tęskniącym za przyrodą proponuję trochę zdjęć fauny i flory z woj. warmińsko-mazurskiego (klikając na zdjęcie otworzymy większą kopię w nowym oknie).

Poziomki znalezione w lesie:

Cukinia na razie ma tylko kwiatki:

Polne maki...

i chabry

Maślaki znalezione pod domem:

Spłoszony bocian:

Ślimaki po deszczu...

czwartek, 24 kwietnia 2008

Znikam na trochę ponad tydzień z W-wy. Najpierw wesele rodzinne, potem odpoczynek na działce. Powyżej widać, jak kwitły drzewa owocowe w weekend majowy 2007.

Postaram się wykorzystać telefon M i coś napisać w okolicach 1.05, ale na Mazurach różnie bywa z połączeniem. Zapraszam jednak do sprawdzania, a nuż...?

| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Tagi

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna