Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...

Wpisy z tagiem: nalewki

czwartek, 19 czerwca 2014

Co rok na jesieni nastawiam małą ilość brandy pigwówkowej. Zazwyczaj sprezentowana butelka alkoholu i tak stoi na półce i nie wiadomo, co z nią zrobić, a ok. 500ml to w sam raz ilość na karafkę do wypicia przez rok... przeze mnie, bo jestem jedyną chętną.

W tym roku korzenna brandy wyszła jakoś szybciej i smuciłam się patrząc na prawie pustą karafkę - do czasu, aż wymyśliłam, czym zastąpić pigwowca: rabarbarem! Całej operacji dokonałam prawie dwa miesiące temu i dopiero niedawno mogłam sprawdzić, co z tego wyszło.

Wnioski są takie, że jednak pigwowiec lepszy ;), choć i tak za większość aromatu odpowiada anyż i ta wersja nie jest dużo gorsza. Bałam się, że rabarbar może być za kwaśny i dosłodziłam, jednak nie wiem, czy było to konieczne (następnym razem bym zmniejszyła o 1/2 ilość cukru, by zachować kwaskowatość, co uwzględniłam poniżej). Ciekawy wyszedł kolor - otóż rabarbar rozjaśnił brąz alkoholu na coś w rodzaju ciemnego koralu.

Składniki i technika: jak w tym przepisie, zastępując pigwowca ok. 3 łodygami rabarbaru, pokrojonymi z grubsza w kostkę, oraz dodając ok. 30g cukru na litrowy słoik

Na pigwowca i tak czekam ;).

czwartek, 26 listopada 2009

W oryginale była to brandy pigwowa i proporcje na 5 litrowy baniak. Źródło: How to be a domestic goddess. Gdy ponad 6 tygodni temu przyniosłam od Cioci siatę owoców pigwowca (o czympisałam), pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam (zanim jeszcze przeczytałam o różnicach między owocami), było nastawienie brandy.

Przyznaję, że tak naprawdę nie lubię brandy, ale miałam butelkę chyba dość dobrego  sprezentowanego trunku, która stała od dłuższego czasu w spiżarni i bardzo powoli schodziła. Zużyłam ją w przepisie i dolałam likier kawowy z konieczności, bo zabrakło alkoholu do zakrycia pigwowca. Chyba był to jednak całkiem dobry pomysł... Poniżej proporcje na 500ml alkoholu:

Składniki: Ok. 8 owoców pigwowca (lub tyle, by zapełnić przekrojonymi owocami słoik litrowy do ok. 4/5 wysokości; w oryginale były owoce pigwy), laska cynamonu, 2 gwiazdki anyżu, 3 kulki ziela angielskiego, 3-4 łyżki czystego likieru kawowego i ok. 450 ml brandy (albo tyle, by zalać owoce do pełna) LUB ok. 500ml samej brandy

Pigwowce opłukać, osuszyć, przekroić na 1/2 i umieścić (tak, jak są, bez wydrążania nasion itd) w czystym słoju litrowym. Dorzucić przyprawy, dodać alkohol, słoik szczelnie zakręcić, umieścić np. w spiżarni i zapomnieć o nim na co najmniej 6 tygodni. Po tym czasie nalewka nadaje się do picia.

Efekty smakowe są zaskakująco przyjemne. Przede wszystkim podoba mi się zapach brandy: jest korzenny, ale zarazem lekko apteczny i kojarzy mi się z moją Babcią (która była aptekarką, więc może coś jest na rzeczy). Przywodzi mi na myśl stojącą w pokoju Babci tajemniczą oszkloną szafkę (żadnen staroć, raczej pełnia PRL-u :) z różnymi lekarstwami i innymi dziwnymi rzeczami, i zapach z niej się unoszący. Im bardziej się w ten aromat wwąchuję, tym bardziej mi się podoba, aż zaczęłam myśleć, że mogłabym mieć takie perfumy (aż przypomniałam sobie, że przecież w sumie mam - nie identyczne, ale blisko* :). Sam smak jest dla mnie dużo, dużo lepszy od czystej brandy. Lekko kwaśny od pigwowca, lekko zaciągnięty kawą plus nuta korzenna. Bardzo dobre jako digestif na trawienie po obiedzie.

Aha - Nigella twierdzi, że nie odcedza swojej brandy, bo bardzo jej się podobają te owoce pływające w alkoholu i kojarzą jej się z dziełami Williama Morrisa. Bardzo lubię Morrisa (vide moja wycieczka do V&A), ale te owoce w brandy kojarzą mi się niestety jedynie z preparatami w formalinie. Innymi słowy, całość po 6 tygodniach odcedziłam.

* Opium Poesie de Chine YSL.

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna