Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...

Wpisy z tagiem: Gotujemy po polsku

środa, 11 listopada 2009

Gotujemy po polsku! - edycja IIOd dawna chciałam przyrządzić pyzy drożdżowe, tzw. poznańskie, gotowane na parze. Akcja "polska" (organizowana przez Irenę i Andrzeja i Zpierwszegotloczenia.pl) wydawała się najlepszą po temu okazją. Sądziłam, że nigdy tych pyz nie jadłam, tymczasem po przekrojeniu najpierw krzyknęłam: "Knedliki! Praga! Słowacja!". Dziś jedząc wersję na słodko przeżyłam kolejne objawienie: "Germknodel!". Innymi słowy, znałam danie całkiem dobrze, tylko w wydaniu z krajów ościennych. Biorąc pod uwagę, że w Poznaniu byłam raz, przez ok. 5 godzin, czuję się usprawiedliwiona.

Skorzystałam z przepisu Gani, jednak trochę go zmieniłam - poniżej moja wersja.

Pyzy drożdżowe

Składniki: 18 g drożdży świeżych, 400 g mąki, 200ml mleka, 2 jaja, 1 łyżka stopionego masła, ew. oliwy, 0,5 łyżeczki cukru, 2 szczypty soli


Drożdże i cukier wymieszać z łyżką ciepłego mleka i łyżką mąki. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Pozostałą część mąki połączyć z resztą mleka, z jajami i wyrośniętym rozczynem. Posolić, ciasto wyrabiać aż do pojawienia się pęcherzyków powietrza (aż będzie gładkie i elastyczne, jedynie lekko lepiące się do palców). Pod koniec wyrabiania dodać tłuszcz. Odstawić do wyrośnięcia.  Z ciasta formować małe/średnie kulki i układać je na ściereczce/pergaminie do napuszenia (ok. 20 minut, pod ściereczką/folią, by nie wyschły). Z podanych ilości wyszło mi 9 sporych knedli. Gotować pod przykryciem na parze (skorzystałam z parowara) ok. 12-15 minut.

Mamy pyzy... i co dalej? My jedliśmy ze stekami jagnięcymi, podobnymi do wcześniej prezentowanych, i surówką z buraczków (ugotowane lub upieczone buraki starte na tartce, wymieszane z cebulą, sokiem cytryny i/lub octem, doprawione solą i pieprzem). Pyzy jednak aż się proszą o sos, i zrobiłam: winno-grzybowy. Ponieważ wykazałam się wyjątkową "przytomnością" umysłu i odcedziłam grzyby z wywaru nad zlewem, mój sos był bardziej winny niż grzybowy, ale podaję jak powinno (i miało) być.

Sos winno-grzybowy

Składniki (na niewielką ilość sosu, na ok. 5 dużych pyz, w razie potrzeby należy proporcje zwiększyć): 2 łyżki suszonych grzybów, 150ml wrzątku, 50 ml czerwonego wina, 1 mała czerwona cebula, suszony tymianek, sól, pieprz, łyżka kwaśnej śmietany

Grzyby zalać wrzątkiem, odstawić na ok. 45min - 1 h. Grzyby odcedzić, zachowując płyn (nie tak, jak niektórzy...). Zeszklić drobno posiekaną cebulę na maśle, dodać wywar z grzybów i wino (można dodać także łyżkę-dwie soków z pieczenia mięsa, jeśli mamy pod ręką), gotować ok. 10-15 minut, aż nadmiar płynu odparuje. Dodać grzyby (posiekane, jeśli to konieczne, ale moje już były rozdrobnione), doprawić do smaku tymiankiem, solą, pieprzem i pogotować jeszcze kilka minut na średnim ogniu. Zdjąć z ognia, doprawić śmietaną i już jedynie delikatnie podgrzewać, nie zagotowywać.

A co jeśli zostanie nam parę pyz? Można przechować je w lodówce i następnego dnia podgrzać kilka minut na parze, a następnie albo zjeść na słono, jak poprzednio, albo na słodko: ze śmietaną, śmietanką lub jogurtem, cukrem lub miodem i cynamonem. Można zjeść z owocami lub dżemem... Możliwości jest wiele. Poniżej mój dzisiejszy deser - jogurt, miałki brązowy cukier (ciemny muscovado) i cynamon. Pyszne! Nie wiem, czy na słodko jednak nie są lepsze...

wtorek, 10 listopada 2009

Gotujemy po polsku! - edycja IINa dworzu zimno, wiatr wieje, a na kuchni pyrka kapuśniak. Wykonany przez M - kwaśny, dość pieprzny, esencjonalny, ale bez zasmażki. To w ramach tegorocznego "Gotujemy po polsku" (vide banner; akcja pod patronatem Zpierwszegotloczenia.pl) (Jakoś zmieniło mi się podejście od edycji 2008: całkiem dużo przychodzi mi do głowy dań z kuchni rodzimej, które chciałabym wypróbować. Człowiek stale ewoluuje, zdecydowanie).

Składniki: 1 kg kapusty kiszonej, 1 pęczek włoszczyzny, 500ml esencjonalnego wywaru mięsnego i 150ml czerwonego wina lub 650 ml wywaru jw., pieprz ziarnisty, ziele angielskie, liść laurowy, lubczyk, niewielki kawałek kiełbasy i/lub wędzonki, ok. 8 średnich ziemniaków

Włoszczyznę umyć, obrać, umieścić w rondlu z liściem laurowym, zielem ang., paroma liśćmi lubczyku i łyżeczką ziaren pieprzu. Zalać ok. 1,25 l. wody, zagotować, gotować ok. 1 h na średnim ogniu. Odcedzić warzywa*, powstały wywar  warzywny połączyć z wywarem mięsnym. Ja użyłam wywaru winno-mięsnego z gotowania tej szynki, ale sądzę, że podobny efekt dałoby połączenie dobrego, esencjonalnego wywaru mięsnego ze 150 ml wina; można dać także sam wywar mięsny. W dużym garnku umieścić poszatkowaną kapustę, zalać pomieszanymi wywarami, dodać pokrojoną drobno wędlinę i obrane ziemniaki w kostkę. Zagotować i gotować ok. 1 h na średnim ogniu. Sprawdzić doprawienie pod koniec (u nas został dodany pieprz, natomiast soli w ogóle nie dodawaliśmy - wystarczyło to, co w kapuście i wywarze mięsnym).

Choć sama nigdy nie leczyłam kaca kapuśniakiem, rozumiem, czemu czasem nazywa się tą zupę "kacówką" - jest w sam raz kwaśna i treściwa, by ukoić żołądek, zaspokoić pragnienie i postawić na nogi.

* Marchewkę i pietruszkę można zjeść ze smakiem czekając na zupę: jeszcze ciepłe, lekko posolone i skropione oliwą.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi
World Bread Day, October 16, 2017

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna