Głównie o kuchni, jedzeniu, gotowaniu - ale nie tylko...

Wpisy z tagiem: kuchnia marokańska

niedziela, 21 grudnia 2008

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009Ten mroczny meteoryt powyżej to kolejne zadanie domowe z Weekendowej Piekarni, a ponieważ pod przewodem Agaty z Twoje&Moje piekłyśmy chleb świąteczny, sądzę, że można go zaliczyć do "kuchni świątecznej i noworocznej" w ramach kolejnego projektu Olgi Smile. Przyznaję, że zmieniłam nieco formułę wyrobu chleba - sądząc po komentarzach innych piekących, słusznie. Zmiany dotyczyły głównie wyrastania chleba (przepis zakładał 1 stopniowe, u mnie - 2 stopniowe) oraz ilości wody (dałam więcej). Lekko zmieniłam temperaturę pieczenia, ale to ze względu na właściwości mojego piekarnika + fakt pieczenia na kamieniu. Poniżej przepis ze zmianami.

Składniki (na dwa niewielkie bochenki): 375g mąki pszennej, 115g mąki kukurydzianej, 2 łyżeczki soli (u mnie 1,5), 200-220 ml (w oryginale: 150 ml) ciepłego mleka z wodą (1:1),  3 łyżki pestek dyni + 2 łyżki na wierzch, 3 łyżki ziaren słonecznika, 1 łyżka sezamu

Rozczyn: 150 ml ciepłej wody, 1 łyżeczka cukru, 2 łyżeczki suszonych (lub 15 g świeżych) drożdży

Przygotować rozczyn: drożdże wymieszać z wodą i cukrem, odstawić na 15 minut. Do dużej miski wsypać obydwie mąki i sól. Wlać rozczyn, wymieszać i dolewając stopniowo mleka z wodą, wyrobić miękkie ciasto (jeśli będzie za suche, dodać więcej wody). Wyłożyć na blat i wygniatać ok. 5 minut (ja wyrabiałam na haku miksera). Dodać pestki dyni, słonecznik i sezam. Wygniatać jeszcze 5 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Uformować kulę, umieścić w naoliwionej misce, przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 h. Po tym czasie odgazować, podzielić ciasto na 2 części, a każdej uformować kulę średnicy ok. 15 cm i lekko spłaszczyć (spłaszczając wgnieść delikatnie pozostałe pestki dyni). Ułożyć na przygotowanej blasze. Przykryć folią spożywczą (ja bochenki dodatkowo posmarowałam oliwą) i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na  ok. 45 minut. Chleb jest gotowy do pieczenia, gdy przyciśnięty palcem natychmiast wraca do swojego kształtu. Piec w temperaturze 200 (u mnie na kamieniu, w 210, z parą) stopni przez 12 minut. Obniżyć temperaturę do 150 (u mnie 160) stopni i piec chleb jeszcze 20-30 minut. Bochenki będą gotowe, gdy po puknięciu będą wydawały głuchy odgłos.

Chleb wyszedł zaskakująco,,, zwykły. Spodziewałam się czegoś bardziej "innego". Wierzch wyszedł dość blady, miąższ w środku jest miękki, delikatny, dość bułkowaty. Mimo tego, jak wygląda powierzchnia chleba na zdjęciach powyżej, dziurki są raczej niewielkie. Przekrój świeżego (lekko ciepłego) chleba widać poniżej:

Innymi słowy, poprawnie, ale bez zachwytów, więc nie wiem, czy będą powtórki. Chyba, że będę chciała wreszcie wykończyć tą zalegającą od wieków w szafce mąkę kukurydzianą ;)

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi

Ptasia on Pinterest
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
Durszlak.pl POMOŻECIE? PustaMiska - akcja charytatywna