Wpisy z tagiem: rośliny
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Właśnie udałam się spokojnym krokiem do szuflady na kable, podłączyć aparat do komputera i skopiować najnowsze zdjęcia (kulinarne, of kors). Kabla brak. Gdzie jest kabel? 200 km stąd, na Mazurach, i zobaczę go za trzy tygodnie. Aaaaa. Nie, nie jestem w dobrym nastroju. Oczywiście, mogło być gorzej - trochę zdjęć wcześniej, tj. w weekend, skopiowałam. Niemniej myśl o tych trzech tygodniach bez możliwości wrzucenia zdjęć cyfrowych na bloga np. - jak bez ręki. Tak, człowiek się do pewnych rzeczy przyzwyczaja... Z tych zdjęć, które wcześniej wrzuciłam, był właśnie update roślinny. Tegoroczny ogródek ziołowy (bazylia, cząber, tymianek i inne) ma się bardzo dobrze (zwłaszcza po tym, jak odkryłam, który parapet robi im lepiej na wzrost). Tu jest stadium wczesnowiosenne, wraz z sadzonkami cukinii, które wyhodowałam z nasionek i już od ponad miesiąca są na Mazurach. Na razie niewiele się dzieje, ale gorzej niż rok temu być nie może (czyt. cukinia-wałach), więc czekam cierpliwie. Chciałam się jednak pochwalić rośliną, z której, mam nadzieję mieć kiedyś dużą pociechę. Chodzi mianowicie o ten rabarbar, który widać na górnym zdjęciu. Próbowałam parokrotnie hodować go z nasionek, bezskutecznie (ale czyt. niżej), i w końcu kupiłam pod Halą Mirowską sadzonki, które na balkonie przyjęły się bardzo ładnie. Od paru dni siedzą w ziemi na działce i mam nadzieję, że czują się dobrze. Przy okazji wizyty na Mazurach okazało się też, że w sferze nasionek rabarbaru osiągnęłam sukces przez zaniechanie - zostawiłam tam na zatracenie donicę ze zdychającym pseudo-wyrostkiem z nasion, i z jednego wyrosła mini, ale całkiem ładna i żywa roślinka :) I wreszcie: może pamiętacie moją lawendę? Jest wciąż żywa, trochę tylko za wcześnie wyrzuciłam ją na balkon i chyba lekko zmarzła, ale niedawno wypuściła nową odnogę, widoczną na zdjęciu :) |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autorka
Inne inspiracje
Inspiracje kulinarne
Polecam
Tagi
![]() ![]() ![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||